Zajazd Polski Biała Wisełka

 (Pensjonaty)

Nowina 1a Wisła

Zapytaj o nocleg

Ocena na podstawie 36 opinii

3.9/5

Dodaj opinię

Wyświetl numer telefonu...
Zajazd Polski Biała Wisełka
SPRAWDŹ CENY
od
do

Nasz pensjonat położony jest w dolinie Wisły - Czarne, nad potokiem Białej Wisełki, w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Czerniańskiego. Biała Wisełka to dwa budynki jeden drewniany a drugi murowany dysponujący 20 pokojami w każdym po 10 pokoi.   Pierwszy z nich zbudowany z drewnianych bali - z widokiem na Baranią Górę - stanowi z najwyższym pietyzmem odtworzony unikalny przykład budownictwa Beskidu Śląskiego. Drugi zaś murowany, w którym znajduje się przepiękna sala z kominkiem, barkiem, szafą grającą nadaje się do organizowania spotkań integracyjnych, wesel,komunij czy pobytów wypoczynkowych, spotkań konsultingowych i szkoleniowych. Obiekt może gościć około 45 osób zapewniając komfortowe warunki i fachową obsługę. Standard i wyposażenie obiektu przywołuje kameralny klimat pensjonatów przełomu XIX-XX stulecia tak dobrze znany z przekazów literackich. Swoistą, nie pozbawioną paradoksalnego posmaku ciekawostką regionu jest (mimo niezaprzeczalnej polskości tej ziemi) -...

PRZECZYTAJ CAŁĄ OFERTĘ

  • ilość miejsc: 40 (16 pokoi)

standard:

Opinie turystów: Dodaj opinię

<
lamasl,
2020-02-18 12:41:16
avatar
Nie polecam! Wybraliśmy pokój z oferty walentynkowej. Miała być czterodniowa obiadokolacja, grzaniec przy kominku i muzyce. Co zastaliśmy? Posiłek nie dla wszystkich, bo... zabrakło jedzenia!!! Zamiast czterech dań, w rzeczywistości dwa, ale wlaściciel upierał się, ze są cztery, bo wlicza do dania osobno ziemniaki, mięso, zupę i stary, mikroskopijnej wielkości kawałek ciasta! Ani kominka, ani muzyki, a grzaniec z najgorszego sortu wina, bez przypraw.
Pokój masakra, głośniej powiesz słowo, wszyscy w koło słyszą. Zero intymności. I jeszcze brak sygnału tv ( bo kto mi naprawi w walentynki usterkę, usprawiedliwiał się nieudolnie właściciel zajazdu, który okazał się totalnym burakiem, który w nosie ma klientów). Łazienka dla mikrusów.
Po walentynkowej pyskówce z panem Martinem Peterm Groschangiem zdołaliśmy odzyskać połowę zapłaconej należności za dwa dni pobytu i pojechaliśmy zniesmaczeni do domu. Nigdy więcej tego zajazdu i typa, który jest jego właścicielem Omijajcie szerokim łukiem! przeczytaj całą opinię
Zobacz jeszcze 35 opinii
>
Zapytaj o nocleg